Dwie kantaty okolicznościowe z okresu w Köthen, dedykowane jego mecenasowi, księciu Leopoldowi von Anhalt-Köthen.
Leopold najprawdopodobniej poznał Bacha na weselu jego siostry Eleonore Wilhelmine z Ernestem Augustusem I, księciem Saksonii-Weimaru, które odbył się w majątku jego matki w Nienburg 24 stycznia 1716 roku. Kiedy jego Kapellmeister opuścił stanowisko w następnym roku, Leopold nie zwlekał i zaproponował to stanowisko Bachowi, który podpisał umowę 7 sierpnia 1717 roku. Niestety Bach nie mógł łatwo uwolnić się od swojego poprzedniego pracodawcy, księcia Williama Ernesta Saksonii-Weimaru, który więzień go od 6 listopada do 2 grudnia 1717 roku za niedopełnienie należytych procedur przy wnioskowaniu o zwolnienie ze stanowiska Konzertmeister na dworze w Weimar. Dopiero po 2 grudnia 1717 roku Bach mógł ostatecznie podjąć nowe stanowisko w Köthen (źródło: Wikipedia).
Pierwsza z nich, Der Himmel dacht auf Anhalts Ruhm und Glück, BWV 66a, to zrekonstruowana wersja autorstwa Alexandra Grychtolik na podstawie muzyki z kantaty wielkanocnej Erfreut euch, ihr Herzen, BWV 66. Grychtolik to niemiecki klawesysta i muzykolog specjalizujący się w rekonstrukcji dzieł Bacha; całkowicie odtworzył także Markus Passion, której ostatni zachowany rękopis zginął w pożarze w 1945 roku. Może więc być dyskusja na temat dokładności tej muzyki, ale przynajmniej jest to godna próba i dodatkowa kantata do naszej przyjemności.
Druga z nich, Durchlauchtster Leopold, BWV 173a pochodzi z 1720 roku. Ponownie wykorzystał materiał z tej kantaty, aby stworzyć Erhöhtes Fleisch und Blut, BWV 173, na Poniedziałek Zielonych Świątek 1724 w Lipsku.
Bach wielokrotnie powtarzał, że okres spędzony w Köthen był najszczęśliwszym czasem jego życia (choć stracił tam swoją pierwszą żonę, ale szybko się ponownie ożenił). Bardzo prawdopodobne jest więc, że pisał coroczną kantatę urodzinową dla swojego pracodawcy, ale zachowały się tylko dwie. Zakłada się również, że pierwsza z tych kantat została wykonana 10 grudnia 1717 roku, a więc zaledwie tydzień po uwolnieniu Bacha z więzienia w Weimar... imponujące.