Boże Narodzenie jest oczywiście jednym z najważniejszych dni liturgicznych i istnieje nie mniej niż osiem wspaniałych dzieł, od wczesnych prac do dojrzałych kompozycji. Wśród nich dwa jego absolutne arcydzieła: pierwsza kantata z Weihnachtsoratorium oraz świąteczna wersja jego Magnificatu (BWV 243a).
Boże Narodzenie 1723 roku był pierwszym Bożym Narodzeniem Bach jako Thomaskantor i chciał zrobić wrażenie. W porannym nabożeństwie (godz. 7:00) w Nikolaikirche oraz podczas nieszporów (godz. 13:30) w Thomaskirche wykonał Christen, ätzet diesen Tag, BWV 63, piękną i bardzo uroczystą wczesną kantatę, dzieło, które być może po raz pierwszy wykonał w Halle w 1713 roku w okresie swojej działalności w Weimar.
W ten sam Dzień Bożego Narodzenia 1723 roku podczas nieszporów w Nikolaikirche wykonana została świąteczna wersja Magnificatu, BWV 243a (i powtórzona następnego dnia w Thomaskirche), dzieło pierwotnie napisane na Nawiedzenie Maryi (2 lipca), ale z dodaniem 4 części odnoszących się do Bożego Narodzenia.
Martin Luther sprzeciwiał się łacinie w mszy, ale nie dla części strukturalnych mszy, które parafianie znają na pamięć i które wydają im się znajome. Dla tych części tolerowana była nawet muzyka kompozytorów katolickich. Bach zrobił coś jeszcze lepszego w Boże Narodzenie 1723 roku, komponując nie tylko wspomniany powyżej Magnificat, ale również wspaniały Sanctus, BWV 238.
Boże Narodzenie 1724 roku przynieśli powstanie Gelobet seist du, Jesu Christ, BWV 91, pierwszej z nie mniej niż 7 kantat, które napisałby na okres Bożego Narodzenia. Naprawdę ciężko pracował w Adwencie tego roku; ze względu na Tempus Clausum nie musiał wykonywać muzyki w mszy, więc miał czas do pracy nad tymi 7 nowymi kantatami. Jak wszystkie kantaty jego drugiego lipskiego cyklu kantat, opiera się ona na protestanckiej pieśni, napisanej przez samego Martin Luthera.
Na Boże Narodzenie 1725 roku stworzył Unser Mund sei voll Lachens, BWV 110. Otwarty chór może się wydawać znany, ponieważ opiera się na Ouverturze z Orchestral Suite BWV 1069, którą napisał w Köthen.
Ehre sei Gott in der Höhe, BWV 197a, powstała na Boże Narodzenie 1728 lub 1729 roku i jest częściowo stracona; zachowały się tylko cztery ostatnie części.
Niedawny post na Facebooku z Bach Archiv - Bachfest Leipzig nazwał Jauchzet frohlocket lipskim Urbi et Orbi. Bardzo oryginalnie i moim zdaniem (i prawdopodobnie również Twoim!) wcale nie przesadnie. Jauchzet, frohlocket, BWV 248 I, to otwierająca kantata jednego z prawdziwych monumentów Bach, jego Weihnachtsoratorium czyli Wielkiego Rocznika Bożonarodzeniowego. Ta kolekcja 6 powiązanych kantat była wykonywana między Bożym Narodzeniem 1734 a Trzema Królewskimi 1735. Nigdy nie była intencją Bach wykonywanie 6 kantat jednocześnie, więc będę również przedstawiać je w przychodzących świętych dniach tego Bożego Narodzenia, w rzeczywistych dniach, w których Bach zamierzał je słyszeć.
Wyobraź sobie: drugie wykonanie Weihnachtsoratorium odbyło się w... 1857 roku, 123 lata później. Dzięki Eduardowi Grellowi i Sing-Akademie zu Berlin ta wspaniała muzyka nie została zapomniana. To pokazuje, że sława, którą Bach cieszy się w naszych czasach, nie jest dana, i powinniśmy oddać zasługi osobom takim jak Grell czy Felix Mendelssohn Bartholdy za ponowne odkrycie tego wówczas zapomnianego kompozytora.
Jako zamknięcie tego imponującego zestawienia dzieł jest Gloria in excelsis Deo, BWV 191, stworzony na Dzień Bożego Narodzenia 1745 roku, aby uczcić Pokój Drezdeński, który zakończył drugą wojnę śląską tego dnia. To jedyna kantata Bach na tekstach łacińskich i można by argumentować, że nie jest to naprawdę kantata, mając tylko trzy części, zasadniczo bardzo ekstrawertujące dzieło muzyki, bez zwykłych zainteresowanych fragmentów znalezionych w klasycznej kantacie.